Ten serwis wykorzystuje pliki cookies
Strona na której się znajdujesz korzysta z plików cookies. Pamiętaj, że możesz zmienić ich ustawienia w swojej przeglądarce. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej o Polityce Prywatności.
close

  Czytelnik pomyśli sobie: "Jeżeli dwa razy dziennie biorę prysznic lub kąpiel, zmieniam regularnie bieliznę, myję ręce przed jedzeniem, nie całuję mojego psa, dbam o dietę, to w jaki sposób tak okropne stworzenia mogą zamieszkać w moim organizmie?”.

 Doktor Thomas J. Brooks w swojej książce „Podstawy parazytologii medycznej” pisze: „Glisty to jedne z najstarszych pasożytów rasy ludzkiej. Niektóre ich odmiany w takim stopniu zaadaptowały się do życia w ludzkich wnętrznościach, że człowiek-gospodarz może nie czuć absolutnie żadnych przejawów ich obecności”.

 Tradycyjnie obecność pasożytów ustalano przy pomocy badania kału. Jednak problem polega na tym, że ta metoda jest całkowicie niepewna. Przy badaniu kału pasożyty można wykryć wyłącznie w pojedynczych przypadkach, jeżeli laborant zauważy jaja pasożytów pod mikroskopem.

 Jednak, jeżeli pasożyt mieszkający wewnątrz Waszego organizmu nie złoży jaj w okresie, kiedy było przeprowadzane badanie, to pozostanie on niezauważony. Niektórzy lekarze zalecają trzykrotne badanie kału na obecność jednego rodzaju pasożyta, pobrane w różnych okresach czasu, ale - niestety - i ta metoda nie zawsze jest pewna, ponieważ okres składania jaj przez pasożyty nie jest przewidywalny. Należy również podkreślić niesamowitą ilość jaj. Na przykład: samica nematody składa jednorazowo 10-25 tysięcy jaj. Askaryda wyrasta do długości 45 centymetrów i odkłada do 200 tysięcy jaj dziennie. Najdłuższym pasożytem można zarazić się spożywając rybę – i nazywa się on odpowiednio glistą rybną; dorosła glista rybna może wyrosnąć do długości 9 metrów i składać jednorazowo do 1.000.000 jaj.

  „Tutaj, w USA, istnieje ogromny problem z pasożytami. My - po prostu - się nim nie zajmujemy”. (doktor Peter Wine, kierownik oddziału biologii patologicznej Wojskowego Instytutu Badawczego Waltera Reda)

  Problemem pasożytów nie zajmują się w żadnym państwie. Jest to sprawa niedochodowa. Po oczyszczeniu organizmu ludzie przestają chorować i przyjmować leki. Kto ucierpi i straci pracę? Lekarze i apteki!

  Książka autorstwa Ann Luis Gittelman - „Zgadnij, co dostałeś na obiad?" - ukazuje, że te przebiegłe stworzenia czasem są na tyle sprytne, że mogą maskować swoją obecność objawami najbardziej rozpowszechnionych chorób. Właśnie dlatego specjaliści medycyny alternatywnej zalecają wszystkim oczyszczanie organizmu z pasożytów, a szczególnie powinny to czynić osoby cierpiące na najbardziej rozpowszechnione choroby.