Ten serwis wykorzystuje pliki cookies
Strona na której się znajdujesz korzysta z plików cookies. Pamiętaj, że możesz zmienić ich ustawienia w swojej przeglądarce. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej o Polityce Prywatności.
close

   Myślę, że wielu z Was, po przeczytaniu zebranych w mojej książce ("Zdrowe pokolenie - odnowa ludzkości") faktów, będzie wstrząśniętymi. Ale szok nie jest jeszcze tym najgorszym przeżyciem, w porównaniu z tym, czego możecie doświadczyć. Jednak należy szczegółowo zapoznać się z tą książką, ponieważ chodzi tu o rzeczy istotne dla życia każdego człowieka. Mówimy o pasożytach, żyjących wewnątrz ludzkiego organizmu i o tym, jak zgubnie wpływają na zdrowie i samopoczucie człowieka.

  „Czym jest pasożyt?" - zadaje pytanie doktor Andersen."Pasożyt jest organizmem, żyjącym kosztem swojego gospodarza, Twoim lub moim”. Pasożyt żyje wewnątrz naszego organizmu, równoległym życiem, żywiąc się energią naszego ciała, naszymi komórkami lub spożytym przez nas jedzeniem. Żywi się również stosowanymi przez nas witaminami lub innymi suplementami, które zażywamy w celu poprawy własnego zdrowia.

  „Prawdopodobnie do tej pory ignorowałbym tę kwestię, jak większość osób, gdyby koleżanka z pracy, zwolenniczka zdrowego sposobu życia, Sri Jasti, dietetyk dyplomowany i specjalista w zakresie zdrowego odżywiania, nie wzięła na siebie „życiowej misji” zapoznania mnie ze światem pasożytów. Moja pierwsza reakcja była chyba taka, jak reakcja każdego innego człowieka: „Proszę, daj mi spokój ze swoimi pasożytami – powiedziałem z oburzeniem – nie mam żadnej ochoty stracić apetytu przez taki drobiazg. Przecież nie mieszkamy w kraju słabo rozwiniętym. Mieszkańcy krajów rozwiniętych i my, dzięki Bogu, nie musimy przejmować się czymś takim”. Jednak później moje zdanie radykalnie się zmieniło. Dlaczego? Dowiecie się o tym niedługo (...)”

  „(...) Moje zainteresowanie naturalnym sposobem życia i medycyną alternatywną, plus upór ze strony mojej koleżanki z pracy, stały się bodźcem do głębszej analizy tego niezbyt przyjemnego faktu. Przestudiowałem stosy książek i artykułów napisanych przez różnych lekarzy i specjalistów. W miarę tego, jak dowiadywałem się coraz więcej, i więcej, ja, jako autor wielu artykułów o naturalnym trybie życia i odżywianiu, wzrastałem w decyzji, by podzielić się tą wiedzą z czytelnikami, nawet, jeżeli dla wielu okaże się ona nieprzyjemna. Głęboko uwierzyłem, że to pomoże poprawić stan zdrowia wielu ludzi, a w niektórych ciężkich przypadkach - uratuje życie”.

   A po latach pracy, ten sam lekarz myśli już inaczej:

 „Uważam, że najbardziej nierozpoznanym problemem zdrowotnym społeczeństwa są pasożyty. Zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo śmiałe oświadczenie, ale jest ono oparte na moim 20-letnim doświadczeniu w pracy - z ponad 20.000 pacjentów”. (doktor Ross Andersen)

  W każdym bądź razie, według statystyki mamy szanse w 8-9 przypadkach, z 10 możliwych, zarazić się pasożytami. Zjawisko to jest bardziej rozpowszechnione, niż kiedykolwiek przypuszczaliśmy.

 „Być może to Ty, nawet nie podejrzewając tego, jesteś ofiarą epidemii pasożytniczej, obejmującej miliony Amerykanów. Ta epidemia nie zna granic terytorialnych, ekonomicznych czy płciowych. Jej przebieg jest niewidoczny, a większość lekarzy w naszym kraju nawet tego nie podejrzewa”. (Ann Luis Gittelman, znany autor i naturopata)

  Niektórzy specjaliści uważają, że 95% ludzi nosi w sobie różne pasożyty. W organizmie ludzkim może zamieszkiwać ponad 300 rodzajów pasożytów i ponad 100 rodzajów drożdżaków – od mikroskopijnych robaków do tasiemców o kilkumetrowej długości. Wbrew szeroko rozpowszechnionej opinii, pasożyty zamieszkują nie tylko jelito grube, one są wszędzie, w każdej części naszego organizmu: płucach, wątrobie, mięśniach i stawach, w przewodzie pokarmowym, mózgu, krwi, skórze i nawet w oczach!

 Znany kanadyjski lekarz Zoltan Rona, autor wielu książek o medycynie, pisze: „Ilość przypadków zachorowań z powodu pasożytów błyskawicznie wzrasta, w związku z rozwojem turystyki, zanieczyszczeniem wody i żywności, również przez nadmiar wykorzystania chemikaliów i antybiotyków. Glisty, nicienie i ogromna ilość ameb rozprzestrzeniają się wśród ludności w dość dużej ilości, o wiele większej, niż dotychczas twierdziła medycyna tradycyjna. Wysoką koncentrację pasożytów można zaobserwować w wyrobach z wieprzowiny (boczek, szynka, parówki, kiełbasy, kotlety schabowe i tak dalej). Wołowina, drób, baranina, i nawet ryba, często są zakażone pasożytami”.

   „Pracowałem na kutrach rybackich. Mój kapitan miał pochodzenie norweskie. Często odkrawał kawałki łososia, suszył je i proponował mi spróbować. Zawsze odmawiałem. Kilka lat później odwiedził mnie w moim gabinecie lekarskim i wtedy właśnie dowiedziałem się od niego, że (on, kapitan) miał w sobie tasiemce o ogólnej długości 60 metrów, a jeden z nich miał prawie 3 metry. Wspomniał także, jak przez lata cierpiał na biegunkę, zaburzenia trawienia i zgagę. Po pozbyciu się tasiemców, wszystkie te objawy zniknęły”. (doktor John Mattison „Co stoi na przeszkodzie w Państwa zdrowiu?”)